nikita123 | e-blogi.pl
_blog nikita123
Moja psychika 2018-08-29

Źle się czuję psychicznie wszystko mnie dobija, ludzie wokół mnie myślą że jak się uśmiecham to jest wszystko dobrze. Tak naprawdę wszystko jest do du*y najgorsze są noce wtedy wszystko do mnie wraca. Nie radzę sobie już z tym wszystkim ... 


Relacje z dzieckiem 2018-08-29

Tak jak wspomniałam wcześniej dzieckiem zajmuje się ojciec, kontakt z dzieckiem mam ponieważ przywozi ją do mnie 2 razy w tygodniu na kilka godzin. Ale i tak czuje się jak obca osoba dla swojego dziecka niby mówi do mnie mamo ale ja nie czuje tej wiezi. Wiem że nic nie mogę wymagać od 5 letniego dziecka ale to wszystko rozwala mnie psychicznie...


Po wyjściu ze szpitala 2018-08-24

Trudno było odnaleźć mi się w domu prawie cały dzień spędzałam w łóżku. Rano przychodziła do mnie pani, która myla mnie, ubierala, robiła śniadanie po prostu wszystko. Z energicznej dziewczyny stała się ze mnie kaleka. Ta pani spędzała ze mną kilka godzin dziennie, później wychodziła a ja lezalam i czekałam aż przyjaciel mojego ex wróci z pracy (mieszkał ze mną, stal się też moim przyjacielem) oczywiście nic nas nie łączyło tylko przyjaźń. Minęły 3 lata od wypadku a ja nadal nie umiem sobie z tym poradzić. Moje życie zmieniło się w koszmar ciągle zastaje sobie pytanie za co ja muszę tak cierpieć, co ja takiego złego zrobiłam że mnie to spotkało... 


To zmieniło całe moje życie 2018-08-24

Miałam wypadek samochodowy przez który zostałam sparaliżowana. Przeszłam skomplikowaną operacje na kręgosłup, po czym spędziłam rok w różnych szpitalach na rehabilitacji. Przez ten czas ojciec mojego dziecka wspierał mnie, pomagał mi i oczywiście zajął się naszym dzieckiem. Kiedy zobaczył że przez ten rok mój stan ruchowy prawie wcale się nie poprawił olał mnie z dnia na dzień. Bardzo cierpialam z tego powodu bo nigdy nie przestałam go kochać. Między czasie zbliżył się do mnie jego przyjaciel zaczął mi pomagać pozałatwiać wszystkie sprawy o których ja nawet nie myślałam. Takie jak szukanie dalej placówek rehabilitacyjnych, wynajem mieszkania bo po wyjściu ze szpitala musiałam gdzieś zamieszkac, dom rodzinny odpadal na starcie...


Moje życie po urodzeniu dziecka 2018-08-24

Mieszkałam u niego 2 lata, na początku było jak w bajce kochany partner i ojciec. Po roku zaczął nas olewac, koledzy i alkohol stali się dla niego wazniejsi. Często się klocilismy, nawet raz mnie uderzył w twarz. Traktował mnie jak swoją własność a ja byłam w nim tak zakochana że nic z tym nie robiłam. Ciągle przepraszal i obiecywał poprawę. Minął drugi rok po czym stwierdziłam że już nie dam rady tak dłużej. Zabrałam dziecko i ucieklam do domu rodzinnego, nie wytrzymalam psychicznie z nim. Minęły 4 miesiące w których on oczywiście dzwonił, pisał przyjeżdżał do nas przepraszal i jak zwykle obiecywał poprawę. Gdyby nie pewne zdarzenie, które z dnia na dzień zmieniło całe moje życie myślę że uległa bym mu i wróciła do niego... Ale życie potoczyło się inaczej... 


Moje życie 2018-08-24

Cześć, opowiem wam o moim życiu.  W wieku 17 lat urodziłam dziecko, wtedy zaczęły się schody moja matka która nie należy do świętych nie akceptowala w 100% mojego partnera. Byłam niepełnoletnia i to ona do mojej 18 była prawnym opiekunem dziecka. Zaczęła robić problemy kiedy chciałam pojechać z dzieckiem do partnera np na weekend, co kiedyś sama mnie namawiała abym do niego jeździła, albo żeby on przyjeżdżał do mnie. Meczylam sie tak przez rok, kiedy już byłam pełnoletnia wyprowadzilam się z dzieckiem do partnera... 


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]